czwartek, 29 listopada 2018

Walka z życiowym bałaganem..

Znalezione w sieci...

"Pewien stary Indianin Cherokee nauczał swoje wnuki. Powiedział im tak:
- Wewnątrz mnie odbywa się walka. To straszna walka.
Walczą dwa wilki:
Jeden reprezentuje: strach, złość, zazdrość, smutek, żal chciwość, arogancję, użalanie się nad sobą, poczucie winy, urazę, poczucie niższości, kłamstwa, fałszywą dumę i poczucie wyższości."
Drugi to: radość, zadowolenie, zgoda, pokój, miłość, nadzieja, akceptacja, chęć zrozumienia, hojność, prawda, życzliwość, współczucie i wiara.
Taka sama walka odbywa się wewnątrz Was i każdej innej osoby. Powiedział indianin...
Dzieci myślały o tym przez chwilę, po czym jedno z nich zapytało:
- Dziadku, a który wilk wygra?
- Ten, którego nakarmisz - odpowiedział stary indianin." 

Są rzeczy, na które nie mamy wpływu, ale jest cała masa takich, które zależą tylko od nas samych. To my jesteśmy kowalami własnego losu. To od nas zależy, w którym kierunku pójdziemy, jaka będzie nasza przyszłość. 

Moja walka nadal trwa. Wiele rzeczy dzieje się na raz i niestety często organizacja wymyka się z pod kontroli. W ten prosty sposób zrobił się trochę chaos w moim życiu. Ale bardzo liczę na to, że jak już pozamykam część spraw to będzie mi łatwiej poukładać pozostałe. A potem po prostu znajdę czas, żeby odpocząć. Ale tak naprawdę. I wtedy wszystko powinno wrócić do normy.

niedziela, 31 grudnia 2017

Na koniec roku...

Wieczorny odpoczynek w towarzystwie nowych myśli, wniosków, planów i nadziei.. w przedostatni dzień 2017 roku. Jak zawsze mam nadzieję, że kolejny rok przyniesie dużo pozytywnych chwil, wiele dobrych decyzji i trwałych, szczęśliwych zmian.

 
 Kominek do grzańca wersja domowa :). Jak to się mówi - potrzeba matką wynalazku.. albo w tym przypadku kombinatorstwo ;).

czwartek, 7 września 2017

Wpis urodzinowy...

Kolejny rok za mną. Trzydziesty pierwszy już. Co roku się zastanawiam kiedy ten czas tak szybko zleciał. Ile się w międzyczasie wydarzyło. Ile szans w życiu wykorzystałam, a ile przegapiłam. I czy te przegapione miały jakiś cel, który ostatecznie doprowadził mnie do innych cudownych wydarzeń. Chyba tak chcę myśleć i postrzegać każdą straconą szansę jako kolejny krok ku lepszemu. Zakładać, że czeka mnie coś więcej niż to czego w danym momencie tak bardzo pragnęłam i życie nie pozwala zrealizować się niektórym, wydaje się marzeniom, aby nie blokować drogi do prawdziwego szczęścia.

Ostatni rok był w pewnym sensie przełomowy. Szczęśliwy, ale w niektórych aspektach bardzo trudny. Dużo tych trudnych chwil jeszcze przede mną.Ale każdego dnia będę starać się szukać powodów do pozytywnych myśli i odważnego nastawienia do przyszłości. W końcu większość w moim życiu zależy tylko ode mnie :).


W ten sposób chciałabym zacząć przygodę z nowym blogiem. By Katrina powstaje po to, aby w jakimś stopniu pokazać moje spojrzenie na życie. Spojrzenie pojęte bardzo szeroko. Nie chcę się ograniczać do jednej, wybranej kategorii. Zamierzam dzielić się tutaj głębszymi przemyśleniami, jak i zwykłą codziennością. Z przyjemnością będę również czytać Wasze spostrzeżenia, które mogą być dla mnie cenną wskazówką oraz sposobem na spojrzenie na wiele spraw w inny sposób...